Skip to content

A uczniowie…. szaleją… zawodowo oczywiście

17129_Logotypy_POKL_UE_kolor-1Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego

Dzisiejszy dzień rozpoczął się dla mnie pobudką o 6 rano (straszna pora na wstawanie). W autobusie, który zmierzał na prom łączący Portsmouth z Gosport powitał mnie Przemek Kowalkowski, który miał humor znacznie lepszy od mojego. Adam Woś z powodów zdrowotnych pozostał w domu (czego mu strasznie zazdrościłam). Po zakładzie naszych chłopaków oprowadzili mnie dwaj jego właściciele, chwaląc pracowitość Przemka.
Tuż obok znajduje się warsztat w którym pracują Kamil Mynarek i Marcin Pietrzyk. Ich szef jest zdobywcą licznych trofeów w wyścigach samochodowych i wiedział, że z Kamila będzie dobry mechanik, a z Marcina…. pewnie ktoś ważny, bo takie ma dalsze plany życiowe. Chłopcy mają tam wsparcie w osobie jednego z mechaników, który pochodzi z Kielc. Twierdzi że nie zna już dobrze polskiego, ale według mnie całkiem dobrze sobie radzi.
U Papryka Paproty w zakładzie pełna komitywa z pracownikami. Od jednego z nich usłyszałam same pochwały, zresztą zobaczycie zdjęcia…
Największy warsztat to ten w którym pracują Marcin Mukrasz i Adrian Federowski. Przez tajne przejście zostałam wpuszczona przez ich szefową na warsztat, która potwierdziła, że chłopcy świetnie sobie radzą. Ale to zawsze miło pracować z szefem, który jest zawsze uśmiechnięty, jak stwierdził jeden z nich.
Starsza pani (czyli ja) pomarudzę i napiszę, że mnie strasznie nogi bolą….
Cheers
Ewa Wiśniewska

    Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.

    Skip to content