Skip to content

1 VIII 1944 – 1 VIII 2014

Powstanie ’44 jest jednym z wydarzeń do dziś określającym świadomość narodową Polaków.

Najmłodsi stawiają je na równi z krakowskim czy kościuszkowskim (naiwnie zakładam, że wiedzą co oznaczają te nazwy…).

Dojrzała generacja widzi je i ocenia w zależności od stopnia, w którym uległa PRL-owskiej indoktrynacji: jako bezowocną śmierć młodych idealistów, „wkręconych” w politykę (to ci, którzy się „czerwienią”).

Inni z tej dorosłej generacji, bez wypieków na twarzy,  widzą w powstaniu warszawskim tragiczną chwilę  historii, w której trzeba było opowiedzieć się po stronie dobra i prawdy- i może oddać życie, aby nie współtworzyć kłamstwa i miernoty późniejszych lat.

Wielki szacunek dla powstańców – i podziw dla tych, którzy żyją wśród nas do dziś.

Aby zrozumieć z jak wielką – i jak trudną – sprawą mamy do czynienia poniżej kilka sytuacji, z którymi musieli zmierzyć się Polacy w 1944 roku.

Tekst Jacka Kaczmarskiego dotyczy sytuacji konieczności wyboru: jesteś Polakiem i należysz do Armii Krajowej, czy komunistą z Armii Ludowej? Prosty sprawa gdy wybierasz decydując o swoim życiu: ale gdy twoje dziecko może stać się martwym bohaterem czy żywym komunistą, to co wybrać?

W  ’44   Warszawę otaczały dwie zbrodnicze armie (zło przeciw złu, nie tak rzadka historycznie sprawa…). Armia Czerwona bezczynnie przyglądała się działaniom armii hitlerowskiej, aby po kilku miesiącach po upadku powstania zdobyć miasto „bez walki”.

Tekst Kaczmarskiego napisany jest z punktu widzenia komunistycznego czołgu widzącego walką Polaków:

Jednym z poległych w czasie powstania ’44 okazał się niestety młody, rozpoczynający dopiero literacką karierę Krzysztof Kamil Baczyński.

Tekst Kaczmarskiego stylizowany jest na język poezji Baczyńskiego:

Jako podsumowanie audycja Kaczmarskiego z Radia Wolna Europa:

    Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.

    Skip to content